sobota, 16 czerwca 2012

Impreza

Hej, Hej, Hej... Wspominałam ostatnio o niepokojących ilościach alkoholu w naszej lodóweczce kochanej, prawda? Prawda.
Moja współlokatorka miała urodziny. I jak miałam odmówić. Ale pomyślałam, że tylko troszkę i powiem, że muszę się uczyć. Pfff... Nie wyszło.
Aczkolwiek, kiedy już poszłam spać a oni wrócili z jakiegoś klubu, wpadli na genialny pomysł, żeby zrobić mi kroplówkę. Co bym się nie odwodniła! Kochane stworki.
A to, że obudziłam się totalnie zimna i mokra, pływając w łóżku... To już inna sprawa.
Kroplówka polegała na napełnieniu woreczków śniadaniowych wodą i porobieniu w nich dziurek. Następnie wystarczy wrzucić śpiącemu delikwentowi taką kroplówkę do łóżka. Takkk...
Łóżko suszyło się cały dzień, a ja taka umierająca, nie miałam się nawet gdzie położyć. Ale przeżyłam! Jakaś 1/5 łóżka nie była mokra, więc tam sobie leżałam i czytałam książeczki, uporczywie ignorując wszelkie oznaki protestującego organizmu.
A teraz, zamiast się uczyć, znów siedzę na necie. Tumblr, facebook, gg, twitter, youtube...
A propos, Afromental mają nowy teledysk. Ktoś ich lubi? Nie? It's okay... Ja lubię! A piosenka jest po prostu boska. Słucham jej od jakichś... 5 godzin? Absolutnie fantastyczna. Łozo trochę się tam powywnętrzał, chyba że tylko ja to odbieram jako coś tak osobistego. Nie wiem. Może dlatego, że wiem o co chodzi, o! pewnie dlatego. No ale to nie zmienia faktu, że jest osobista ta piosenka. I pewnie to sprawia, że tak strasznie mi się spodobała.

Zatem! Mam nowe motto życiowe. Od dzisiaj. Dzięki Łozo!

I'll do what it takes to find the place where I can find the perfect harmony....

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz