Popołudnia zazwyczaj spędzam na ogródku na kocyku, od czasu do czasu wskakując do basenu. No, trochę mnie opaliło... Na szczęście bez zbędnych oparzeń, jedynie raz mnie coś tam poswędziało i zaczerwieniło się, ale na drugi dzień było już normalnie.
Rozdział do opowiadania się pisze, wolno bo wolno, ale zawsze to coś. Jest tak ciepło, że mi się nic nie chce, dlatego załapuje takie poślizgi.
Praca w radiu jest fajna - mam wiadomości z pierwszej ręki i wiem zanim inni wiedzą. Ludzie nawet chętnie odpowiadają, kiedy nikt ich nie nagrywa żadną kamerą ani niczym innym. Pisanie notek też nie jest złe. Po napisaniu pierwszej (dodam - nieudanej), dzisiaj napisałam notkę "idealną", nic nie trzeba było poprawiać. Dodam, że to notki, które trzeba czytać w wiadomościach radiowych, więc są krótkie i wyłuszczają tylko najważniejsze fakty. Nieśmiertelne "Więcej szczegółów na portalu radia 90" chyba do końca zostanie mi w głowie.
Ach, zapomniałabym. W jednym dniu, a raczej nocy, śniłam się trzem osobom. Przypadek? Mam nadzieję! To było z tych weird rzeczy. Jakieś Paranormal Activity czy coś?:)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz