niedziela, 16 września 2012
Sprzeczności
Tak się zastanawiałam, czy tylko ja tak mam czy nie tylko ja... A mianowicie czasem jest tak, że niesamowicie nie mogę się doczekać czegoś, bo to coś ma jedną, małą wspaniałą rzecz, ale z drugiej strony niesie ze sobą mnóstwo innych rzeczy, które już nie są takie fajne. Na przykład w tej chwili nie potrafię się doczekać wyprowadzki, ale to znów niesie ze sobą naukę, samodzielność i w cholerę obowiązków. Albo inny przykład - zima. Uwielbiam zimę. Są piękne wieczory, można leżeć pod kocem z kubkiem ciepłej herbaty, ubierać te wszystkie ciepłe i miękkie sweterki, patrzeć na śnieg, Uroczo i słodko. Ale znów są minusy - mrozy, śnieżyce, plucha, przeziębienie i zmarznięte nosy i palce. I tak mam chyba ze wszystkim na tym świecie. Tak, wiem, to się nazywa "Problemy XXI Wieku", ale ostatnio doprowadza mnie to do szału i nie mogę nic na to poradzić. Pewnie tylko ja tak mam, huh...
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz